Nasi wolontariusze

 


Imię i nazwisko

Pseudonim Clownowy

 1. Patrycja Bogucka dr Paticzek
 2. Beata Błażejewicz dr Wiercipiętka
 3. Aleksandra Bućko dr Migotka
 4. Natalia Budzyńska dr Smerfetka
 5. Małgorzata Byczkowska dr Goffy
 6. Ewelina Fuks dr Fuks
 7. Joanna Jereczek dr Promyk
 8. Kamil Kiełpin clown Ryszard
 9. Daria Kuczkowska dr Mufinka
 10. Sonia Nakielska dr Wiosenka
 11. Natalia Niedźwiecka dr Rattalia
 12. Olaf Orłowski Kapsel Bombelkowski
 13. Aleksandra Parzelska dr Parzelka
 14. Małgorzata Patejko dr Żyrafa
 15. Zuzanna Pieczyńska dr Zuzanna von Pieczarra z rodu Pieczyngów
 16. Weronika Plichta dr Biedronka
 17. Natalia Półjanowska dr Pusia
 18. Natalia Sowa dr Sowa
 19. Grażyna Stanilewicz dr Groszek
 20. Agnieszka Stankiewicz dr Loczek
 21. Adam Taszner dr Groszek
 22. Kamila Trejman dr Tęcza
 23. Lena Turakiewicz dr Hipi Hop
 24. Hania Wiklent dr Gapcio
 25. Joanna Zasowska dr Fotka
 26. Anna Zielińska dr Śpioszek

Oprócz clownów mamy w Fundacji wolontariuszy od wszystkiego :) : Łukasza Grzelaka, Przemysława Jóźwiaka.


Kapsel Bombelkowski

 

 

Olaf Orłowski (Kapsel Bombelkowski) wraz z rodziną od 20 lat zajmuje się pracą charytatywną w Polsce, Norwegii i za wschodnią granicą, odwiedzając dzieci w szpitalach, domach dziecka i placówkach specjalnych. Doświadczenie i umiejętności artystyczne jako klaun zdobywał współpracując z artystami z Rosji, Ukrainy, Norwegii i z Fundacji ”Dr Clown” z Polski.

[01.12.2011]

 

 

Clown Ryszard


Mam na imię Kamil. Obecnie uczę się w liceum uzupełniającym dla dorosłych. Moje życie trochę się źle poukładało. Jestem wychowankiem domu dziecka, gdzie nauczyłem się pomagać drugiemu człowiekowi. Moim hobby jest sport.

O Fundacji dowiedziałem się z Regionalnego Centrum Wolontariatu w Gdańsku. Bardzo lubię pomagać ludziom.

Zawsze, jak idę do szpitala, uśmiech dziecka daje mi powera na następny dzień, a nawet tydzień :)

[04.11.2011]

 

Dr Migotka


 

Mam na imię Ola. Aktualnie chodzę do III LO w Gdańsku. A w weekendy zamieniam się w wesołego clowna i idę do szpitala. I nie zrażam się tym, że mimo tego, że już jestem w Fundacji półtora roku, balony wciąż pękają mi przy każdej możliwej okazji, a nosek co chwilę spada. Dzieci dają mi tyle radości, że po prostu nie mogłabym ich zostawić. I motywują, żeby napompować nowego i spróbować jeszcze raz i jeszcze raz. A ich śmiech mówi mi, że nie jestem w zasadzie takim złym clownem, choć trochę nieporadnym. A może właśnie to śmieszy je najbardziej?

[15.05.2011]

 

Dr Biedronka


 
 
 
 
 
Mam na imię Weronika. Jestem uczennicą XIX LO w Gdańsku. O Fundacji "Dr Clown" dowiedziałam się przypadkiem, to było to o czym zawsze myślałam, gdyż przebywanie i zabawa z dziećmi sprawia mi dużo radości, a uśmiechy na ich twarzy motywują do dalszego działania.
W Fundacji poznałam wspaniałe osoby, od których mogę się wiele nauczyć. Mam nadzieję, że zostanę tu na dłużej i nawiążę wiele wspaniałych przyjaźni.
                                                                                                           
                                                                                                         [10.03.2011]

 

Dr Fuks

 

 

Jestem Ewelina. Uczę się w XIX LO w Gdańsku. Wolny czas najczęściej poświęcam na spotkania z przyjaciółmi, słuchanie muzyki, ale przede wszystkim działam w Fundacji. Na początku nie byłam pewna czy sprawdzę się dobrze w roli     clowna, ale teraz widząc uśmiechy na twarzach dzieci nie była bym w stanie z tego zrezygnować. Jestem szczęśliwa, że mogę komuś pomóc.

                                                                                                         [10.03.2011]

   

Dr Groszek

 

 

Cześć!
Jestem Adam Te i skończyłem PG, obecnie pracuję w jednej z trójmiejskich firm. W Dr Clownie jestem od 4 lat w mniejszym i większym natężeniu w zależności od odległości ziemi od słońca. Od zawsze lubiłem klaunować, żonglować itp. Tak więc jak usłyszałem o fundacji od razu się zapisałem bo robię tu to co lubię i ma to w dodatku szczytny cel :) W dodatku dzięki fundacji poznałem wielu ciekawych ludzi i byłem w różnych ciekawych miejscach. Ogólnie same plusy!!

 

                                             [07.02.2010]

 

Dr Fotka

 

 

Moi Drodzy oto Ja,
zwariowana Doktor Fotka
Na codzień psychologią się zajmuję
Najchętniej z dziećmi pracuję
Po godzinach aparat chwytam swój
By fotografować świat mój i Twój

Z Doktorem Clownem współpracuję
Uśmiechy dziecięce z nim kolekcjonuję
W naszym fundacyjnym albumie radości
Każda zadowolona mina zagości

Jeśli chcesz to wyczaruję pieska
Wybierz kolor, jaka obroża?
Czerwona? Niebieska?
Bo to co dla mnie najcenniejsze
A za razem najważniejsze
To by nasi pacjenci mali
Razem z nami z radości skakali

Tak więc Czytelniku kochany
Jak widzisz świat mój zwariowany
Zamykam w kadrze aparatu swego
By pokazać co też w nim dobrego

 

                                     [27.01.2010]

 

 Dr Goffy

 

Chociaż przedstawiam się jako Doktor Goffy dzieci i tak mówią do mnie najczęściej "Proszę Pani", dlatego chyba należy powiedzieć o mnie Doktor Proszę Pani. Od trzech lat prowadzę urokliwe studenckie życie, a swoje clownowe powołanie odkryłam parę miesięcy temu. Przez Regionalne Centrum Wolontariatu w Gdańsku dowiedziałam się, że tutejszy oddział Dr Clowna poszukuje wolontariuszy. Podjęcie decyzji o zasileniu zacnego clownowego grona zajęło mi jakieś 5 sekund. Na starcie zaopatrzona byłam w zerowe umiejętności aktorsko-żąglersko-akrobatyczno-muzykalno-plastyczno-rozśmieszające i DUŻĄ chęć do działania. Jak okazało się po niedługim czasie, to wystarczyło. Tyci-tyci umiejętności chyba udało mi się nabyć, a chęć do działania zamiast maleć, z każdą wizytą u dzieciaków rosła. Nie wiem jak one to robią, ale nic tak nie ładuje akumulatorów jak uśmiech na ich twarzach. Czasem zastanawiam się kto kogo tu rozwesela - Clown dzieci czy dzieci Clowna ;)

 

[24.09.2009]

  

Dr Paticzek

Jestem Pati i aktualnie uczę się w Gdańskim liceum. Jestem w fundacji od niedawna i mimo iż nie zdążyłam się jeszcze wykazać, wiem,  że to, co oferuje Dr Clown spełnia oczekiwania mojej osoby, która lubi i chce pomagać innym. Zostałam zarażona entuzjazmem i radością odbijającymi się na twarzach znajomych mi clownów. Satysfakcja odwzajemnionego uśmiechu pozwala mi wierzyć, że robiąc, tak naprawdę niewielkie rzeczy mogę stać się dla kogoś oparciem, komuś pomóc. Do zobaczenia pod przebraniem czerwonego nosa;] 

[21.09.2009]

 

Dr Sowa

Mam na imię Natalia. Na co dzień (jak na razie)  - uczennica LO. Od dwóch lat – Dr Sowa. Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie teraz życia bez fundacji, bez dzieci… To taka odskocznia od codzienności. Czas, kiedy możesz poświęcić się dla innych, dla dzieci i dostać za to coś niezwykłego, niesamowitego – uśmiech. Za to, że po prostu jesteś. Za to, że pogadasz, za to, że potrafisz wyczarować czerwony nos i za to, że potrafisz zrobić ulubione zwierzątko z balona. Dzięki temu wiesz, że jesteś potrzebny i sprawiasz, że buzie dzieci same się do ciebie uśmiechają widząc kolorowych doktorów. To chyba najpiękniejsza zapłata jaką możemy otrzymać.

[10.09.2009]

 

Dr Hipi Hop

 

Mam na imię Lena. Praca z dziećmi już stała się częścią mojego życia. Choć jestem uczennicą drugiej klasy liceum i niedługo matura, znajduję czas by pójść do szpitala czy rozwijać umiejętności przydatne clownowi, bo nic w życiu nie daje więcej wewnętrznej radości niż uśmiech dziecka i świadomość, że choć w małym stopniu, te biedne, bezbronne i niewinne istotki, zapominają o cierpieniu. Do idealnego clowna jeszcze mi daleko, jednak staram się tym dzieciakom dać jak najwięcej optymizmu, pozytywnych emocji i w ogóle siebie, a one odpłacają mi się w najpiękniejszy możliwy sposób – przez śliczne, bezcenne uśmieszki oraz radość i nadzieję na lepsze jutro widoczne w ich oczkach. Dzięki tym małym, a jednak wielkim istotkom, nigdy nie jest mi zimno, czy źle... bo na samą myśl o nich serce rozgrzewa się do maksymalnej temperatury, a uśmiech powraca na buzię. 

 

[15.02.2008]

 

Składamy gorące podziękowania wszystkim naszym byłym wolontariuszom!